Staszic w anegdocie

Miary i wagi

 

Uśpiona czujność radców stanu

W 1816 roku z inicjatywy Staszica Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Warszawie przystąpiło do opracowania nowego metrycznego systemu miar i wag dla Królestwa Polskiego. Opracowany projekt był następnie przedmiotem debaty w Radzie Stanu, gdzie Staszic miał nad nim pieczę - był w deputacji wyznaczonej do jego oceny, referował następnie jej ustalenia na sesji plenarnej i forsował przyjęcie projektu (maj 1818). Nie wszystkim podobało się to nowe prawo. Krytykował je m.in. Dominik Krysiński (1785-1853), ekonomista, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Po latach rozmawiał o tym z jednym z radców stanu, pytając, w jaki sposób taki "niedorzeczny i dla kraju szkodliwy" projekt mógł zostać uchwalony jednomyślnie. W odpowiedzi usłyszał: "Czego się Pan dziwisz? Staszic ognistym jak Joas w »Atalii« uniesiony natchnieniem, tyle nam o metrach, decymetrach, miriametrach, gramach, litrach i kilolitrach na sesji deklamował, iż ja i wielu moich kolegów nie mając najmniejszego o tym wszystkim wyobrażenia, a słysząc bezustannie powtarzane wyrazy metrów, milimetrów, drzemiąc, rozumieliśmy nieraz, że Staszic, który był zarazem i członkiem ministerstwa oświecenia publicznego, wprowadzał jakąś nową organizację szkółek, w której ciągle mówi o metrach i nauczycielach. Wszyscyśmy milczeli, on sam rozprawiał. Nikt nie chciał się wdać w niebezpieczną, bo potężnym głosem, bo mocnymi piersiami wspartą dyskusję, a tak projekt przeszedł jednomyślnością".

 

Cyt. za: Głos trzeci Dominika Krysińskiego, byłego deputowanego warszawskiego, [Warszawa 1830], s. 14-15.