Przezorny skąpiec

Istny obraz skąpca i to skąpca przezornego

Staszic był człowiekiem sukcesu finansowego. Pochodząc z niebiednej, ale i niezamożnej rodziny, własną pracą i oszczędnością doszedł do milionowej fortuny. Wśród współczesnych miał opinię "kapitalisty". Przy tym prowadził oszczędny, skromny tryb życia, co powodowało, że miano go za skąpca. Dopiero po jego śmierci zorientowano się, jak hojny był to sknera. Obraz Staszica-kapitalisty dobrze pokazuje następujące zdarzenie. Otóż kiedy wykonawcy jego testamentu przystąpili do spisania pozostałego po nim majątku, w tym gotówki, przez cztery godziny przeszukiwali jego mieszkanie, by w końcu "w ukryciu między papierami" znaleźć worki z pieniędzmi, w których było 5868 złotych monet o równowartości ponad 117 tys. złp (kwota równa prawie 6-letniej pensji Staszica jako ministra stanu Królestwa Polskiego). Dla kompletności tego obrazu trzeba dodać, że były to dukaty holenderskie - waluta uchodząca w ówczesnej Europie za najpewniejszą (20 kg prawdziwego złota!). Historyk Czesław Leśniewski, który jako pierwszy ujawnił te dane, skomentował je następująco: "Istny obraz skąpca, rzec by można, i to skąpca przezornego".

 

Cyt. za: C. Leśniewski, Około zgonu Stanisława Staszica. Testament. Krótki rys życia mego z nieznanego rękopisu, Warszawa 1929, s. 25.