Na szczycie Krywania

Pierwszy polski romantyk w Tatrach?

W sierpniu 1805 roku w trakcie swoich wędrówek tatrzańskich Staszic postanowił wejść na Krywań od strony południowej. Po kilkugodzinnej wspinaczce stanął na szczycie. Swoje pierwsze wrażenia oddał w sposób następujący: "Trudne do pojęcia, trudniejsze jeszcze do opisu te pierwsze wrażenia, które na umyśle z wysokich gór sprawia razem zoczona rozstrzeni niezmierność i tylu przedmiotów ogromnych nieprzejrzałość. Jest to nagle jakieś dziwne zachwycenie: wzrok olśnion, wewnętrzny zmysł rozumu prawie osłupiony; pełno poruszeń, pełno wewnątrz czucia, ale przy tym żadnych wyobrażeń. Zdaje się i tu ostrzegać natura, iż ograniczone człowieka zmysły. Chcąc razem pojąć cały, staje się niepojętym dla niego ogół każdy. Nic nie widzi oko, kiedy razem widzi wszystko".

 

Cyt. za: S. Staszic, O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski, Warszawa 1815, s. 108.