Dobroczyńca

Po śmierci Staszica i po upublicznieniu jego testamentu w prasie warszawskiej ukazało się kilka doniesień z przykładami jego dobroczynności. Jedną z takich opowieści wydrukowano w "Kurierze Warszawskim" - w numerze z 18 lutego 1826 roku. Jej zakończenie jest następujące: "Gdy św. Jan minął, Staszic kazał gospodarzowi i owej kobiecie stanąć u siebie. »Czy sprzedałeś twój dom, gospodarzu?«. »Nie, panie« - odpowiedziano. »Otóż masz kupca we mnie, a właścicielkę w tej kobiecie« - i zapłaciwszy umówioną cenę, dwoje ludzi razem uszczęśliwił".